RSS
 

Chleb Pszenno-Żytni.

17 Gru
Pieczenie chleba wciąga i to bardzo, a tym bardziej jak widzi się jak szybko znika……co znaczy że smakuje.
A że lubię eksperymentować, to zmodyfikowałem nieco przepis na chleb pszenny dodając mąkę żytnią typ 2000.
Wiem, nie jest to prawdziwy chleb na zakwasie, ale zakwas nie każdy ma w domy, więc postanowiłem zaryzykować.
Podaję ilości na mały chleb, który wystarczył w mojej 3 osobowej rodzinie na jeden dzień.
 
Do wykonania potrzebujemy:
 
150 g mąki pszennej typ 650
150 g mąki żytniej typ 2000 200 ml wody ciepłej wody 1 łyżeczka soli 1 łyżeczka cukru 1 łyżeczki drożdży instant (albo ok 10 g świeżych)
3 łyżki jogurtu naturalnego
 
 
Rondel żeliwny lub naczynie żaroodporne
Papier do pieczenia
 
Najpierw w ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże, a następnie łączymy wszystkie składniki i wyrabiamy ciasto.
Do wyrobienia użyłem robota kuchennego, ale jeśli go nie ma, ciasto można wyrobić ręcznie.
Przy użyciu robota, wyrabianie trwało około 10 minut, natomiast ręcznie powinno się wyrabiać 15-20 minut.
 
Po wyrobieniu ciasto pozostawiłem w misce ok 1 godziny do wyrośnięcia.
 
 
 
 
Po godzinie uderza się w cisto pięścią, aby pozbawić go powietrza.
Następnie uformowałem jak umiałem coś na kształt bochenka.
Tak uformowane ciasto kładziemy na papier do pieczenia posypany mąką i ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia.
 
Ciasto powinno rosnąć do 1 godziny.
 
 
 
 
 
Kiedy minęło około 30 minut od początku rośnięcia ciasta, włączyłem piekarnik, włożyłem do niego rondel i nagrzewałem do 250 C.
Do pieczenia można używać dolnej i górnej grzałki, ale ja użyłem tylko dolnej + obieg powietrza.
 
Wyrośnięte ciasto posypujemy z wierzchu mąką i ewentualnie nacinamy żyletką, lub ostrym nożem na krzyż.
Zapomniałem o nacięciu chleba i wyszedł bez krzyża, ale to szczegół…..chyba. 🙂
Jak widać ciasto po wyrośnięciu nie poszło do góry, tylko bardziej na boki.
Taki jest podobno urok chleba z mąką żytnią i następnym razem ciasto będzie rosło w koszyku do wyrastania chleba.
 
 
 
 
 
Wraz z papierem wkładamy do nagrzanego rondla i przykrywamy pokrywką. 
Pieczemy 30 minut pod przykryciem, na środkowej półce piekarnika w 250 C.
Po około 30 minutach ściągamy pokrywkę, zmniejszamy temperaturę do 220 C i pieczemy kolejne 30 minut
 
Tak wyglądał chleb po ściągnięciu pokrywki.
 
 
 
 
Te ostatnie 30 minut trzeba pilnować, żeby się nam chleb nie spalił.
Po około 20 minutach wyłączyłem piekarnik, lekko go uchyliłem i chleb dochodził już bez grzania 10-15 minut.
 
Po upieczeniu można już nacieszyć się jego widokiem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jak widać jest trochę za płaski, ale przekłamuje też trochę zdjęcie, bo na kolejnym widać już jego wysokość.
Mimo tego na kanapkę jest w sam raz.
 
 
 
Przez około godzinę chleb powinien stygnąć i nie powinno się go kroić…..ale to tylko pobożne życzenie ….. i tak został pokrojony. 🙂
  
 
Jakie wnioski?
Warto, naprawdę warto spróbować swoich sił i upiec własny chleb.
Może nie jest tak urodziwy jak sklepowy, ale za to bez żadnych ulepszaczy i dodatków.
Po prostu nasz chleb!
 
Życzę Wam ….Smacznego!
 
 
 
 
 
 

Zostaw odpowiedź

 

*

code